SM80 Stereometria i wielomiany
SM76_18 lat Świata Matematyki
SM74_PWN SYSTEM





empik
KPM_01
paypal

przeszukaj serwisSZUKAJ W SERWISIE


Rozwój technologiczny, którego jesteśmy świadkami, jaki nigdy wcześniej w historii nie miał miejsca, a zwłaszcza niezwykle gwałtowny rozwój telewizji i powszechność dostępu do komputerów i Internetu, spowodował wielkie zmiany cywilizacyjne i diametralnie odmienił nasze codzienne życie. Nikogo nie trzeba przekonywać, że obecnie żyjemy całkowicie inaczej niż nasi dziadkowie czy prababki. W tej zmienionej rzeczywistości wyrasta i wychowuje się nowe pokolenie młodych ludzi. Jacy będą w przyszłości?

Na takie pytanie nie są chyba w stanie odpowiedzieć nawet najwybitniejsi pedagodzy na świecie. Dlaczego? Otóż pedagogika jest nauką, która gromadzi i przechowuje wiedzę na temat metod wychowawczych, jakie były stosowane na przestrzeni wielu wieków w różnych społeczeństwach tworzących i stykających się z różnymi kulturami i religiami. Na podstawie tej wiedzy stara się udzielać obecnie aktualnych wskazówek co do optymalnego postępowania wychowawczego w stosunku do dzieci, nastolatków czy osób dorosłych. Dorośli, a nawet osoby w wieku podeszłym także są w zakresie zainteresowań pedagogiki. Teorią wychowania ludzi dorosłych zajmuje się dział pedagogiki zwany andragogiką. Jednak za sprawą wielkiego skoku technologicznego, jaki dokonał się w ostatnim dwudziestoleciu, i związanych z nim ogromnych przemian, jakie spowodował on w naszym codziennym życiu, znaczna część dotychczasowej wiedzy pedagogicznej stała się po prostu bezużyteczna. Dzisiejsza młodzież żyje bowiem i wychowuje się w całkowicie innych realiach niż ich rówieśnicy sprzed trzydziestu lat. Szczególne znaczenie ma tu pojawienie się Internetu i związane z nim możliwości w zakresie bezpośredniego komunikowania się, dzięki specjalnym programom zwanym komunikatorami. Niektóre możliwości, jakie one stwarzają, są oczywiście bardzo pożyteczne, ale niosą ze sobą też pewne niebezpieczeństwa. Nie będę tu się rozwodził nad zagrożeniami, jakie niesie ze sobą zawieranie nowych znajomości poprzez Internet, bo to jest chyba oczywiste. Warto natomiast zwrócić uwagę na katastrofalne skutki, jakie może to mieć dla niedojrzałej i nie w pełni jeszcze ukształtowanej psychiki nastolatków. Niektórzy psychologowie twierdzą, że ogromna łatwość nawiązywania znajomości za pomocą Internetu skutkuje jednocześnie znacznym spłyceniem tych relacji. Może to spowodować, że w przyszłości taka osoba będzie miała poważne trudności w nawiązywaniu głębszych, a zarazem trwałych związków emocjonalnych, co może źle wróżyć dla trwałości przyszłego związku małżeńskiego. Ta konkluzja w większym stopniu dotyczy dziewcząt, chłopcy natomiast w większym stopniu zagrożeni są skutkami gier komputerowych. Prof. Bruce Bartholow z University of Missouri podczas badań dzieci mających do czynienia z grami komputerowymi przedstawiającymi ciągłą walkę i przemoc zauważył, że słabiej reagują one na akty przemocy i wręcz uważają je za normalne. Co więcej, okazało się, że dzieci przechowują gwałtowne sceny w pamięci długotrwałej i obrazy te mogą nieoczekiwanie dawać o sobie znać, budząc nagłe i nieuzasadnione lęki.

To, co napisałem, nie jest chyba jednak żadnym odkryciem dla bardziej światłych rodziców – mogą się oni sami tego domyślić. Wolałbym więc zatrzymać się nieco nad faktami, z których – jestem tego pewien – rodzice kompletnie nie zdają sobie sprawy. Generowane przez urządzenia elektroniczne promieniowanie elektromagnetyczne może zaburzać rozwój młodych komórek nerwowych, wywoływać zmiany w DNA i zakłócać działanie układu odpornościowego. Mało tego, impulsy płynące z telewizorów i komputerów nie tylko bardzo negatywnie oddziałują na układ nerwowy dziecka, ale na dodatek znaczna część przekazywanych tą drogą informacji wpływa na jego podświadomość. Efekt ten jest tym silniejszy, im dziecko jest młodsze, ponieważ w pierwszych latach życia mózg rozwija się najintensywniej. Biorąc te wszystkie fakty pod uwagę, neurolodzy zalecają przedszkolakom oglądanie telewizji czy korzystanie z komputera nie dłużej niż pół godziny dziennie, dzieciom w wieku szkolnym około jednej godziny, a młodzieży do dwóch godzin. Z raportu „Archives of Pedriatrcs & Adolescent Medicine” wynika, że dzieci przed ukończeniem drugiego roku życia w ogóle nie powinny oglądać telewizji. Ilość impulsów wzrokowych i słuchowych, które docierają do dziecka, przekracza bowiem w tym wieku jego możliwości percepcji. Zdaniem neurologów w wielu bajkach emitowanych w telewizji akcja toczy się zbyt wartko, tym samym narażając dziecko na nadmiar bodźców, co z kolei zaburza rozwój intelektualny małego dziecka. Zresztą nadmiar impulsów wizualnych czy dźwiękowych szkodliwy jest nie tylko dla małych dzieci, lecz dla dzieci w każdym wieku, gdyż zbyt duża liczba bodźców docierających do mózgu dziecka zaburza działanie niedojrzałego układu nerwowego i zamiast zwiększać potencjał intelektualny dziecka, utrudnia uczenie się i może doprowadzić do zaburzeń zachowania. Jest tu też pewna pułapka, w którą wpada wielu uczonych zajmujących się rozwojem intelektualnym dzieci i młodzieży. Otóż na podstawie zbyt powierzchownie prowadzonych badań naukowych oraz zbyt pochopnie wyciąganych na tej podstawie wniosków stwierdzają oni, że nowoczesne technologie korzystnie wpływają na umysł dziecka, ponieważ dzięki nim dzieci uczą się selekcji informacji i strategicznego myślenia. To, jak można było dojść do tak kuriozalnych konkluzji, wyjaśniają z kolei inne badania naukowe prowadzone, bardzo drobiazgowo, na przestrzeni wielu lat – dzięki czemu można było uzyskać wyniki dotyczące odległych w czasie skutków zbyt intensywnego „bombardowania” mózgu nadmiarem bodźców. Mianowicie okazało się, że wirtualne bodźce, które początkowo działają na umysł stymulująco, po pewnym czasie utrudniają zapamiętywanie. Wyjaśnia to, dlaczego wnioski różnych uczonych z przeprowadzonych przez siebie badań mogą być całkowicie odmienne. Po prostu jest to rezultatem tego, że obserwowane skutki nadmiaru bodźców są inne w krótkim czasie, a inne po dłuższym okresie.

Reasumując: nadmiar bodźców płynących z ekranu telewizora czy komputera powoduje, że dzieci i młodzież stają się rozkojarzone i mogą mieć później kłopoty z nauką – to znaczy mogą słabiej czytać, nie będą potrafiły się płynnie wypowiadać, mogą gorzej liczyć i będą miały trudności z koncentracją.
Znacznie bardziej niebezpieczne jest co innego. Otóż mózg od pierwszych chwil życia uczy się, jak przyjmować informacje, i tworzy w tym celu rodzaj matrycy. Jeśli ktoś od dzieciństwa zdobywa wiedzę z ekranu komputera lub telewizji, to przyzwyczaja się do nauki bez zaangażowania. Dlatego dzieciom i młodzieży wychowywanym w nieustannym towarzystwie mediów elektronicznych w przyszłości trudno jest zdobywać wiedzę z książek. Co prawda posiadają oni dużą wiedzę encyklopedyczną, ale jest ona dla nich bezużyteczna, ponieważ nie umieją logicznie łączyć ze sobą przyswajanych informacji ani odróżniać rzeczy istotnych od mało ważnych. Dowiedziono ponad wszelką wątpliwość, że IQ dzieci i młodzieży przesiadujących godzinami przed komputerem czy telewizorem może spaść o 10 procent, a nawet więcej. Mają one kłopoty z posługiwaniem się językiem. Choć rozumieją sens zdarzenia, nie potrafią o nim zrozumiale opowiedzieć – opowiadają chaotycznie.

Niektórzy rodzice ograniczają dzieciom i młodzieży dostęp do telewizji i komputera. Zdarza się to najczęściej jednak dopiero wtedy, gdy pojawiają się poważne kłopoty w nauce lub zaburzenia zachowania – często jest to już za późno, by je szybko zniwelować.

redakcja





PARTNERZY
alter edukacja
Test IQ
oferty pracy nauczyciel
Piatnik
spinor's


©2004 made and hosted by mediacom