Obowiązek spoczywający na rodzicach
Gdy dzieci są jeszcze małe, wiele wysiłku wkładamy w wychowanie i zaspokojenie ich potrzeb materialnych. Kiedy trochę podrosną i są już nastolatkami w wieku 13-16 lat – a więc kiedy najbardziej nas potrzebują – nie potrafimy znaleźć czasu, porozmawiać o nurtujących ich problemach, doradzić, gdy są w rozterce. Krótko mówiąc, nie umiemy pośpieszyć im z pomocą w momentach dla nich trudnych, albo kiedy muszą podjąć jakąś ważną decyzję życiową skutkującą nawet na całe późniejsze życie. Taką niezwykle ważną decyzją jest wybór przyszłego zawodu. Od jego trafności uzależnione jest bowiem nieraz całe późniejsze życie. I tu niezwykle ważną rolę do spełnienia mamy my – rodzice. Żeby jednak móc właściwie pokierować własnym dzieckiem, musimy dysponować wiedzą na temat rynków pracy i tendencji rozwojowych gospodarki. I właśnie w tej kwestii chcemy Państwu dopomóc. Okazuje się, że młodzież ma całkowicie błędny obraz sytuacji. Całą prawdę o porażającej wręcz niewiedzy w tym zakresie ujawnił sondaż TNS OBOP/PGNiG przeprowadzony w lipcu 2009 roku, co szeroko opisała w znakomitym artykule Małgorzata Mikołajczyk, pracownik naukowy Instytutu Matematyki Uniwersytetu Wrocławskiego i zarazem redaktor naczelna Wrocławskiego Portalu Matematycznego. (Artykuł ten ukazał się w Internecie na stronie tegoż właśnie portalu). Sondaż ujawnił, że wśród młodzieży panuje powszechne przekonanie, iż ścisłe i techniczne kierunki studiów to fabryka bezrobotnych, a ciekawą i dobrze płatną pracę zapewni im jedynie wykształcenie humanistyczne. Świadczy to o tym, że wiedza naszych dzieci na temat potrzeb rynku pracy jest wręcz absurdalna i całkowicie mija się z prawdą. Wyniki sondażu dowodzą niezbicie, że nasze dzieci pilnie potrzebują rzetelnej informacji, jacy pracownicy są poszukiwani na rynku pracy i jak kształtują się ich zarobki. Oto dane z raportu płacowego o wynagrodzeniach absolwentów wyższych uczelni, opracowanego przez agencję Sedlak & Sedlak. Absolwenci studiów technicznych zarabiają o 50% więcej niż humanistycznych, a kierunków ścisłych – jeszcze więcej. Przeciętna pierwsza pensja inżyniera nie przekracza 1,7 tysiąca złotych, ale już po roku wzrasta do 3 tysięcy, a informatyk może liczyć na pensję 4,5 tysiąca złotych, czyli o tysiąc złotych więcej niż młody lekarz. Natomiast pensje matematyków-aktuariuszy są jednymi z najwyższych. Warto zapoznać się z rankingiem najlepiej płatnych zawodów w USA, który zamieszczamy na naszym Portalu, i to nie tylko dlatego, że podobny ranking, (niewiele różniący się od amerykańskiego) obowiązuje także w „starych” krajach Unii Europejskiej, których rynki pracy są już dla nas, Polaków, w pełni dostępne. Przede wszystkim pokazuje on, w jakim kierunku będzie zmierzał rynek pracy w Polsce i jakie będą perspektywy pracy w przyszłości. Wspólny unijny rynek pracy, częścią którego jest rynek polski, wymusi stopniową, systematyczną likwidację dysproporcji pomiędzy zarobkami osób wykonujących te same zawody w poszczególnych krajach. Gdyby się utrzymywały, wówczas rynki pracy tamtych krajów „wessałyby” naszych pracowników. Na razie dysproporcje utrzymują się dzięki temu, że dla osób w średnim wieku i starszych – mimo posiadania przez nie wyższego wykształcenia w zakresie zawodów poszukiwanych w „starych” krajach Unii Europejskiej – barierą często nie do przebycia jest język. A poza tym ludzie starsi niechętnie zmieniają miejsce zamieszkania. Oczywiście, to wszystko, co piszę odnosi się do wysoce wyspecjalizowanych zawodów, których wykonywanie wymaga posiadania wyższego wykształcenia. Zarobki to jedna sprawa, a łatwa dostępność pracy w danym zawodzie to druga rzecz. Raport opracowany przez firmę Sedlak & Sedlak ujawnia również, w jakich zawodach najłatwiej dostać pracę. Wykształcenie humanistyczne już dawno przestało być prostą drogą do sukcesu, zwłaszcza że w całej Europie jest nadprodukcja ludzi o takim profilu zawodowym. Przebicie się wymaga wyjątkowej determinacji, gigantycznego szczęścia lub znajomości. Szansę na karierę, lukratywną posadę i duże pieniądze mają tylko osoby z wykształceniem ścisłym. Tutaj, nawet jeśli jest się słabym, odnosi się sukces. Jeszcze inna sprawa to łatwość dostania się na studia. Jak ujawnia sondaż TNS OBOP/PGNiG, 30% młodzieży sądzi, że na kierunki ścisłe i techniczne bardzo trudno się dostać, a jest wręcz przeciwnie. Na większości z nich po lipcowej rekrutacji zostają wolne miejsca i ogłaszany jest wrześniowy nabór. W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, największym powodzeniem cieszyły się: psychologia, prawo, dziennikarstwo i filologie obce (od kilku do kilkudziesięciu kandydatów na jedno miejsce), podczas gdy na kierunki ścisłe zazwyczaj była jedna lub nawet ułamek osoby na miejsce, a na technicznych – dwie. Jeśli ktoś z Państwa chciałby, aby jego syn czy córka podjęli studia na kierunku ścisłym, to trzeba o tym pomyśleć odpowiednio wcześnie. Najlepiej, kiedy dziecko jest w wieku 13-14 lat. Swobodne „poruszanie się” w obrębie matematyki nie wymaga wcale intensywnego jej przyswajania, połączonego z długim ślęczeniem. Opanowanie matematyki powinno być przede wszystkim rozłożone w długim czasie. Jeśli tak nie jest, to dziecko opanowuje ją „mechanicznie”, a nie poprzez rozwijanie u siebie zaawansowanych metod logicznego rozumowania. Konsekwencją „mechanicznego” i szybkiego przyswajania matematyki jest płytkość w jej opanowaniu. Ktoś taki nigdy nie będzie lubił matematyki, ponieważ zawsze będzie ona sprawiać mu trudności. Pamiętajmy, logiczne opanowanie matematyki zawsze musi być rozłożone w czasie i wówczas przedmiot ten okazuje się być łatwym i przyjemnym, a wręcz pasjonującym To, że ktoś ukończy matematykę, nie oznacza wcale, że musi pracować jako matematyk. Na Wrocławskim Portalu Matematycznym opisany został przypadek, w którym jedna z dziewcząt ukończyła biomatematykę, a następnie założyła własną firmę projektującą luksusową odzież damską i eksportuje ją zagranicę. Gdyby jednak coś się nie powiodło, to nigdy nie będzie w trudnej sytuacji – ma bowiem solidny zawód, na który zawsze będzie duże zapotrzebowanie.
Eugeniusz Sikorski redaktor merytoryczny „Świata Matematyki”, pisma dla młodzieży szkolnej |